Zastanawiam się, dlaczego niektórzy ludzie mają dobrze, mają pieniądze, przyjaciół (może i sztucznych ale co z tego?), biura, domy w Los Angeles i w Berlinie, spotykają się z panienkami lekkich obyczajów... a drudzy?
http://niedotykalny.blog.onet.pl/Brak-wszystkiego-a-w-szczegoln,2,ID381816312,DA2009-06-23,n