Ponownie na niego spojrzałam. Nadal stał przede mną, spokojnie mi się przyglądając. Moje zachowanie znowu go nie dziwiło - tyle odczytałam z jego oczu. Chyba doskonale wiedział, co będzie dalej...
http://make-my-senses-fly.blog.onet.pl/008,2,ID376709300,DA2009-05-09,n