Blondyn wyszedł z pokoju. Zaczęłam powoli się pakować. W pewnym momencie, gdy pakowałam swoje ramki ze zdjęciami jedna mi zleciała. Wzięłam ją do ręki. Byłam na nim z rodzicami i Rayanem.
http://i-wont-walk-away.blog.onet.pl/Part-1,2,ID377991278,n